Blog > Komentarze do wpisu

Rebekka Guoleifsdottir

Dziś będzie o auto reklamie i o kobiecym eksponowaniu się w Internecie.

Jak niektórzy z was zapewne wiedzą mam konto na flickr. „Obsługuję” też konto Mensza. W związku z tym, na bieżąco śledzę wydarzenia na Flickr. To znaczy takie tam wydarzenia. Bardziej chodzi o informacje o różnego rodzaju bugach, nowych narzędziach itede itepe.

Dzięki Flickr poznałam też kilka osób. Osobiście i wirtualnie.

W ogóle to zachęcam was wszystkich do otworzenia sobie tam konta, bo Flickr to fajna sprawa. Nie chodzi mi BYNAJMNIEJ o całą tą społeczność wirtualną, ale o to że można tam przechowywać większość zdjęć. Takie zdjęcia łatwiej się później linkuje, nie trzeba znajomym zapychać skrzynek mejlowych itd.

No ale nie o Flickr miało być. Będzie o Rebece.

Powiedzmy sobie szczerze, na sztuce to ja raczej się nie znam. Ale gdy przypadkowo (nazwijmy to przypadkowo, bo chyba na Flickr nie trudno jest się na to nie natknąć) natrafiłam na zdjęcia Rebekki Guðleifsdóttir wiedziałam, że jest tam coś co bardzo mi się podoba.

Rebekka ma 28 lat. (Tyle co ja). Jest spod Bliźniąt (tak jak ja). I mieszka sobie w Islandii – no ja akurat mieszkam w Houston. Rebekka dorastała na Florydzie. Lubi fotografię. Twierdzi, że jest samoukiem i że kilka lat temu zaczęła robić zdjęcia. Głównie sobie. Jej słynne zdjęcie z jabłkiem (pt: "Ewa") wygrało konkurs na najlepszy Autoportret. W rezultacie czego Toyota zaoferowała jej pracę przy kolejnej kampanii reklamowej.

I tak sobie dziewczyna wypstrykała.  Jej zdjęcia moim zdaniem są nie tylko bardzo interesujące. Są również dziewczęce, Grimmowe, leśne i mają to coś w sobie. Chyba chodzi mi o jakiś taki element męskości, czy może bardziej niezależności? Czy może to, że tak do końca nie wiemy gdzie kończy się sen, a gdzie zaczyna się jawa?

Śledzę jej zdjęcia na bieżąco. Być może gdy będę bogata to nawet jakieś sobie kupię i wsadzę w ramkie (szczególnie podoba mi się TO).

Niektórzy pewnie powiedzą, że te zdjęcia są poprzerabiane i że to się nie liczy. Pewnie, że są poprzerabiane, ale dzięki temu udało jej się stworzyć niepowtarzalny styl, którego nigdzie i nigdy przedtem nie widziałam.

Sama się sobie dziwię, że reklamuję wam tu kogoś kogo zupełnie nie znam. No ale po prostu uważam, że warto tam zajrzeć.

Wiadomo, że Rebekka w bardzo nartystyczny sposób sprzedaje po trochu samą siebie. Nie oszukujmy się. Te blond włoski, grzyweczka i te iskry w oczach działają na wszystkich. Zarówno na facetów, jak i na inne dziewczyny. Ale mimo to, wydaje mi się że jest jakąś taką pionierką w eksponowaniu siebie w Internecie w bardzo oryginalny sposób.

Czy jakiemuś facetowi udałoby się odnieść podobny sukces?


czwartek, 19 października 2006, hjuston

Polecane wpisy

  • Lower Westheimer - Montrose

    Jakiś czas temu pokazałam wam okolicę, w której kiedyś mieszkałam. Dzisiaj ta sama okolica w wykonaniu mojej dawnej sąsiadki Wendy Wagner . Obraz idze na aukcj

  • Obama jest już skończony

    Tydzień temu, wybrałam się wraz ze szwagierką na sprawdzenie czy Obama został już w końcu skończony. Ostatnim razem w warsztacie Adickesa byłam podczas wizyty b

  • Carl Warner

    Co mają dobrego w tej Anglii oprócz chleba i francuskiego wina? Fotografów mają dobrych. Znacie Carla Warnera? Wszystko zrobione jest z jedzenia. Ocean z łososi

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: slawek-, *.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/19 09:36:46
Hjuston, to ja utnę uwagi odnośnie języka. W zasadzie i tak na początku ze zdziwieniem czytałem Twoje posty, próbując doszukać się w nich masy błędów, właściwych większości blogujących po polsku na emigracji. Zdążyłem się przyzwyczaić do tego, że po prostu ich nie robisz :)

Zdjęcia pani Rebekki są faktycznie bardzo orygialne, a mimo to nie są ciężkie w odbiorze (jak większość fotograficznych oryginałów ostatnio). To prawda, pani lansuje siebie, ale robi to w sposób nienachalny. Jeśli gra seksualnością to ze smakiem. Słowa uznania.
-
hjuston
2006/10/19 13:28:10
nie no spoko. uwagi odnosnie jezyka moga byc jak najbardziej. bez nich w koncu zapomne jak sie mowi po polsku. tylko nie w taki sposob: prosze mi tu zrobic to czy siamto. wytknac i tyle.

jesli zas chodzi o rebeeeeeekkkkke to trzeba te zdjecia z umiarem ogladac, bo mozna sie uzaleznic.
-
Gość: thernity, 195.94.201.*
2006/10/19 16:35:01
obejrzałam tylko troche, bo nie mam za bardzo w robocie czasu.. moze w domu troche popatrze, bo wciągają rzeczywiscie bardzo!! W kazde chce się wejśc i oglądać rozne szczegoły:)))
A to, ktore Tobie sie tez podoba- jest po prostu niesamowite!! I ona jest samoukiem? W takim razie bardzo zdolnym:)
-
2006/10/19 18:43:10
Tutaj mozna sobie jeszcze doczytac

thernity- no teraz podobno chodzi do jakiejs szkoly. ale zostala odkryta jako samouk
-
Gość: wujek zdzisek, *.us.kpmg.com
2006/10/19 19:19:39
ja ostatnio znalazłem tego kolesia

jego kolekcja mnie rozwala.
-
Gość: mike, *.microsoft.com
2006/10/19 19:31:21
Zdjecia Rebeki znam od dawna, nawet ogladalem z nia wywiad z islandzkiej telewizji jaki zostal opublikowany w Internecie - nie zrozumialem praktycznie nic, maja taki fajny, zabawny jezyk.
Co do kobiet na flickr, nie mozna pominac Agnieszki, ktora w sposob super-narcystyczny prezentuje glownie zdjecia swojej osoby, ale sa swietne i polecam wszystkim!
Adres: flickr.com/photos/agnieszka/

pozdrawiam,
Mike
kolejny uzalezniony od flickr
flickr.com/photos/michalo
-
pasiwo
2006/10/20 12:24:02
tak, to z jabłkiem moze zadziwic - piekne:)
Przymerzałam sie do gromadzenia zdjec na FLICK, lecz zniechecilam sie, bo pomału łąduje się, przynajmniej u mnie. Teraz przesyłam na OPERA
Czy konto na FLICK na okresloną maxymalną pojemność?
-
2006/10/20 14:40:35
jest limit- mozesz miec tylko uploadowac 20 mb miesiecznie. za konto pro trzeba zaplacic ($24 rocznie) i wtedy ma sie 2GB miesiecznie. 2 gb miesiecznie to juz cos, ale i z 20 mb mozna zyc.
-
pasiwo
2006/10/20 16:01:02
hmmm... moze sie namyslę?
-
Gość: Malgoska, *.99.nas.net
2006/10/25 03:32:48
A ja znowu z rozwianym wlosem wpadam, czytam chciwie i uciekam, bo czasu brak...
anyway.
O owej przez Ciebie wspomnianej stronie nie slyszalam, a niby w sumie tez jak bohaterka Twojego postu sie autokreuje ( plfoto.com/4566/autor.html) he he.
Tak w ogole to szczerze zazdroszcze Rebece umiejetnosci photoshopowych, dla mnie jest to wciaz tajemnica nieodgadniona... :)

dobra, ide sobie, ale wroce.
pozdrowienia serdeczne:)
-
2006/10/25 04:18:31
ale malgoska, musisz powiedziec dokladnie ktore to te twoje zdjecia bo ja nie moge tam sie dopatrzyc jakos...
Blog emigracyjny- krótkie historie z życia w Houston