Blog > Komentarze do wpisu

Niedziela - 6 AM

Wstałam. Ale zaraz idę spowrotem spać. Monsz leci dzisiaj do San Diego na "wycieczkę" z pracy, więc wstałam żeby mu zrobić herbatkę i tosta z lemon curd.
Boli mnie lewe ucho. Tak jakbym na czymś spała, na przykład na guziku od poduszki, tyle tylko że ja nie śpię na poduszkach więc w sumie jest to niemożliwe. Zastanawiam się natomiast czy możliwe jest, że w nocy wlazł mi tam pająk. Pająk skaczący, o który pisałam tu kiedyś (kurcze nieźle, na moim googlu jak się wpisze "skaczące pająki" to hjuston jest na pierwszym miejscu, u was też?). Wiosna rozpoczęła się na dobre i skaczące pająki wylazły ze szpar. Pewnie są nieco wkurzone.
No więc myślę, że mógł to być pająk, bo widzę właśnie, że mam ugryzienie pająkowe na prawej nodze. Skurczysynek, pewnie potem po tej nodze wlazł mi do ucha.
Może tam jeszcze siedzi?
niedziela, 18 marca 2007, hjuston

Polecane wpisy

  • Wesele

    Wróciliśmy. Teraz jest już trochę lepiej, ale było znacznie gorzej. Po powrocie do Houston zostaliśmy zaatakowanie przez jakiś wirus, albo po prostu zatruliśmy

  • Igły, wirusy, maszyny

    Tytuł notki wyszedł mi prawie jak tytuł książki J. Diamonda. Może też dostanę za nią jakiegoś Pulitzera? Jakiś czas temu u Ani dyskutowaliśmy na temat naszych u

  • Idzie luty podkuj buty

    Okazuje się, ze w Houston dobrze jest podkuć sobie buty w lutym. Niekoniecznie z powodu mrozów. U męża w pracy panuje teraz jakiś obsesyjny konkurs na chodzenie

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: ciocia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/18 14:26:17
dobrze ze tam kasi nie ma ona nie cierpi pajakow a propo ucha to moze cos nawialo u nas wiekszosc choruje w szkole u mnie to 10 przez tydzien nie bylo dla kasi nadaj na jej konto zdjecie pajaka pa pa pa
-
2007/03/18 14:42:50
ale 10 czego? pajakow?
-
Gość: mamut, *.srg.vectranet.pl
2007/03/18 15:20:33
Uwazaj na uszy, bo tu nie ma co zartowac. Jesli nadal bedzie bolalo, to pozostanie tylko wizyta u lekarza. Sprobuj rozgrzac.
-
2007/03/18 16:22:40
dżisus Hjuston...na te pająki to mnie gęsia, a potem wszystko swędzieć zaczęło, a teraz rozglądam się w schizie czy aby tu jakiś nie siedzi i nie łypie na mnie przez te osiem włochatych ocząt. ale przecież tutaj to takich nie ma... się pocieszam;) są inne stworki, jak na przykład groźne kleszcze, ale dlatego ja po lesie się nie wałęsam, a jak to tylko "szczelnie" ubrana.
a crude to nie znam, muszę spróbować;)
-
aniabuzuk
2007/03/19 03:55:19
Spisz bez poduszki? Glowa na materacu?
-
2007/03/19 05:02:07
no. na przescieradle znaczy sie. poduszka mnie meczy.
-
Gość: brudzia, *.stclaircollege.ca
2007/03/19 14:05:04
kiedys to ona jeszcze spala w czapce, ale teraz to juz chyba jej przeszlo. moze w hjuston jest za cieplo.
-
2007/03/19 14:07:27
i w kalesonach
-
2007/03/19 16:50:04
teraz wyzera ci mozga, a za chwile wyskoczy przez klatke piersiowa. znam sie na tym.
-
hjuston
2007/03/19 17:17:07
a propos obcego, matrixa itp. jestem rozczarowana gumniak, ze nawet nie napomknales na swym blogu o smierci baudrillarda
-
aniabuzuk
2007/03/19 18:53:11
Wracajac do tematu spania, bez poduszki probowalam spac, ale myslalam, ze sie udusze wlasnym jezykiem. Pewnie da sie przyzwyczaic, ale moja silna wola okazala sie za slaba.
-
hjuston
2007/03/19 18:55:27
ja spie na brzuchu. wiec jezyk mi, ze tak powiem wisi w dol ;-)
na plecach spie rzadko. ale nie mam problemow z jezykiem. (mam za to jak wiesz ze slina). na boku nie umiem. a do tego jak na lewym to boje sie, ze splaszcze sobie serce.
-
aniabuzuk
2007/03/19 19:12:25
No ja nie wiem, czy to aby na pewno o serce chodzi ;)
-
hjuston
2007/03/19 19:42:44
prosze sie ze mnie nie smiac
-
aniabuzuk
2007/03/19 20:40:52
Naprawde mozna sobie splaszczyc serce od spania na lewym boku?
-
2007/03/19 20:45:11
lepiej zapobiegac niz leczyc
-
2007/03/20 23:12:30
No coś Ty z tym pająkiem? Jak byś mocno musiała spać, zeby nie czuć, że pajak Ci włazi do ucha?
Ale ucieszyłaś mnie tą informacją, ze wstałaś zrobic mężowi śniadanie! Myślałam, ze to juz tylko taki dinozaur jak ja ma takie staroświeckie zwyczaje:)
-
2007/03/21 02:19:43
no ja wstaje. on tez by wstal jakby sytuacja byla odwrotna. jesli chodzi o wstawanie to mamy taki uklad. codziennie ja rano robie sniadanie, bo on ma 30 minut do pracy a ja tylko 5. za to w weekend herbatke do lozka dostaje i sniadanko. tzn sniadanko nie do lozka, ale nie musze robic.
-
2007/03/21 21:23:02
no daj spokoj, probowalem czytac tego pullarda, ale to sa francuskie smedzenia biorace sie z zatrucia umyslu tym ich cholernym kwasnym winskiem.
Blog emigracyjny- krótkie historie z życia w Houston