Blog > Komentarze do wpisu

Profesor Miodek, język polski i ja

Parę dni temu Joanna ogłosiła się na komciach, że potrzebuje kilku chętnych, którzy mają ochotę sprawdzić swój poziom języka polskiego, a przy okazji pomóc jej zostać egzaminatorem sprawdzającym znajomość języka polskiego wśród amerykańskich szpiegów (i nie tylko).
Okazuje się, że nie można na was liczyć drodzy czytelnicy, bo jedynie fajny_nosorozec okazał się rzeczywiście fajny i odezwał się. Zgodnie z powiedzeniem: umiesz liczyć, licz na siebie, odezwałam się i ja, bo czas leciał, chętnych nie było widać i trzeba było Joannie pomóc. 
Wczoraj, w godzinach wieczornym zasiadłam przed telefonem i połączyłam się z Joanna i panią z tajnej agencji. Egzamin jak można się domyślić, odbywał się w języku polskim. Przedstawienie się, kilka scenek i parę innych zadań, których nie będę zdradzała na wypadek jakby ktoś jeszcze zdecydował się podjąć wezwanie.
Test generalnie sprawdza umiejętność prowadzenia sensownej rozmowy i zasób słownictwa. 
No cóż- wyniki nie były zadowalające, pomimo tego, że Asia twierdzi iż większość native speakerów jest właśnie na podobnym poziomie. Na najwyższym poziomie są ponoć tylko ludzie pokroju profesora Miodka. 
W sumie mój wynik nie zaskoczył mnie tak bardzo. Z ustnych egzaminów na polskim zawsze byłam słaba. Pisanie szło mi o wiele lepiej. Podobno wypowiedzi zaczynam od środka, często zdarza mi się, że zapominam o co mnie w ogóle pytają. Mam trudności z wypowiadaniem się.  Powtarzam się itd. Generalnie ADHD z języka polskiego. 
No i do tego stres. Bo oczywiście chce się wypaść dobrze i dostać "piątkę". 
Jakoś po angielsku chyba wychodzi mi lepiej. Choć też nie tak jakbym chciała. Miałam kilka prezentacji w pracy, uczyłam sporą grupę obsługi pewnego programu, prowadziłam telekonferencje i nigdy nie czułam, że brakuje mi słów. Owszem, pociły mi się trochę plecy, ale jakoś szło.
A wczoraj nie wiedziałam jak jest po polsku 'GATE'. No chyba, że nie 'peron'? 

Chętnie zapisałabym się do polskich Toastmastersów. W Houston niestety nie ma, ale może możnaby założyć?
czwartek, 26 lutego 2009, hjuston

Polecane wpisy

  • Kurnik

    Kilka dni temu postanowiłam, że gdy Franek skończy 2 latka wyślę go na2 dni w tygodniu do przedszkola. Tak po 2-3 godziny. W związku z tym,że mam tu przedszkole

  • Bull shit

    Kontynuując temat fitness, dzisiaj będzie o zajęciach z wózkami, o których pisałam kiedyś na moim drugim, podupadłym blogu. Jak wiecie zajęcia nie odbywają się

  • Lose weight

    Ogłoszenie to, pochodzi ze świateł przy zjeździe z okolic 290 i 6, ale z pewnością podobne tabliczki są na każdym innym zjeździe. Zawsze mnie fascynowały takie

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: joannazhouston, *.dsl.hstntx.swbell.net
2009/02/26 16:50:00
E tam, przesadzacie koleżanko, tak źle nie było, zresztą sama chciałaś, żeby było szybko, więc test był ustawiony:P
Piątkę to profesor Miodek z Bralczykiem na spółkę mogą mieć.
A jakby ktoś jeszcze chciał się pobawić, to jeszcze trzy króliki są mi potrzebne. Tylko niestety Pani z tajnej agencji już się z nami nie połączy, bo podobno mogę już samodzielnie:)
A ten polski bookclub nie był głupim pomysłem...
-
hjuston
2009/02/26 16:55:26
no wlasnie, tylko skad my bysmy wziely kilka kopii tych samych ksiazek? a moze czytalybysmy ksiazki po angielsku, ale rozmawialy po polsku?
-
Gość: kazka, *.dsl.hstntx.sbcglobal.net
2009/02/26 16:56:04
Zalozcie, zalozcie - ja sie pisze i chetnie dolacze.
-
hjuston
2009/02/26 16:58:58
kazka- to moze sie chetnie przetestuj? :)

a moze nie book club tylko wlasnie toastmasters? tylko ja bym nie mogla sie za czesto spotykac. raz na 2 tygodnie albo raz na miesiac. ale oczywiscie inni mogliby czesciej.
-
Gość: kazka, *.dsl.hstntx.sbcglobal.net
2009/02/26 17:00:39
Jasne- tylko co mam zrobic? Ja tez raz na 2 tygodnie. Wiec dzialaj i daj znac.
-
hjuston
2009/02/26 17:04:11
ten kto jest zainteresowany niech napisze na joannaw malpa mac kropka com

zobaczmy najpierw czy bedzie wiecej chetnych na ten klub
-
anetacuse
2009/02/26 17:10:24
O, a ja nic nie wiem. Gdzi moge sie wiecej dowiedziec? Z checia wezme udzial i juz pisze do Joanny.
-
Gość: kazka, *.dsl.hstntx.sbcglobal.net
2009/02/26 17:10:25
To ze niby co mam napisac-"jestem zainteresowana polish book club" i tyle?:)
-
Gość: joannazhouston, *.dsl.hstntx.swbell.net
2009/02/26 17:12:00
Możnaby hurtowo z merlina albo innego empiku zamawiać, żeby się koszty przesyłki rozłożyły. Albo sprawdzić, jaki jest wybór książek po polsku na amazonie. A może w Chicago jest jakaś polska księgarnia? Opcji jest tona.
Ja bym głosowała bardziej tak raz na miesiąc - nie żebym was częściej nie chciała oglądać, ale trzebaby się wyrobić z lekturą.
No, chyba że faktycznie na Toastmasters stanie - a czym będziemy toastować?
-
hjuston
2009/02/26 17:12:34
kazka- nie. jak o book club to juz nie pisz. myslalam, ze jestes zainteresowana testem.

aneta- napisz napisz. asia odpisze.
-
Gość: kazka, *.dsl.hstntx.sbcglobal.net
2009/02/26 17:16:29
hjuston--testem tez
Joanna- no to pisze
do wszystkich- ksiegarnia jest -nawet wysylkowa- czesto zamawiam- domksiazki.com
-
hjuston
2009/02/26 17:20:17
joanna. winem a czym? ale nie za duzo, bo przeciez trzeba jechac autem.
no i pytanie jeszcze jest takie- gdzie? bo ja chetnie u kogos. bo u mnie franek idzie spac o 7 i nie chcialabym go budzic. a domyslalm sie, ze mogloby byc glosno.
-
Gość: kazka, *.dsl.hstntx.sbcglobal.net
2009/02/26 17:23:33
Ja mysle ze mozna by bylo co miesiac u kogos innego zeby nie bylo nudno...
-
Gość: joannazhouston, *.dsl.hstntx.swbell.net
2009/02/26 17:28:50
No jasne, że co miesiąc u kogoś innego. Jakoś w weekend może, żeby fajny_nosorożec mógł z tych swoich wsi dojechać...
-
Gość: kazka, *.dsl.hstntx.sbcglobal.net
2009/02/26 17:34:58
A gdzie fajny_nosorozec mieszka bo ja tez prawie na wsi..Ja wolalabym piatki bo wiecie jak jest w soboty czy niedziele- lenistwo. Co Wy na to?
-
anetacuse
2009/02/26 17:37:51
Bosz, intelektualny klub ksiazkowy, ale w takim odleglym Hjuston, gdzie oczywiscie nie bede mogla skorzystac. Ze tez u mnie nic sie nie dzieje, ani (prawie) nikogo z Polski nie znam. Zazdroszcze!
-
2009/02/26 17:38:35
ja tez jestem za. za klubem i za testem:-)
-
hjuston
2009/02/26 17:43:52
matylda- to napisz do joanny

ja proponuje aby chetni przyslali swoje emaile na hjuston gazeta pl i za 2 dni- jak juz wszyscy przeczytaja ten post wysle grupowego mejla i ustalimy szczegoly

aneta- w dobie skajpa mozemy sie pewnie spotkac online
-
Gość: , *.swk.vectranet.pl
2009/02/26 18:20:42
gate
Takie słowo spotykam na lotnisku i sobie tłumaczę jako wyjście, wejście, taka bramka wejściowa.
-
Gość: kazka-0, *.dsl.hstntx.sbcglobal.net
2009/02/26 18:33:40
moze tez byc brama:):)
-
2009/02/26 18:38:44
Jakie wino pijecie?
-
Gość: joannazhouston, *.dsl.hstntx.swbell.net
2009/02/26 19:25:49
kazka - to się ustali:)
w razie gdyby ewentualnie wypaliła opcja bookclub, to ja składam wniosek (nie)formalny coby to polska lyteratura była, no bo język ojczysty mamy pielęgnować, a tłumaczenia dla nas chyba niepotrzebne;)
-
hjuston
2009/02/26 20:12:21
dobre wino.

ja tez jestem za polska oczywiscie, bo taki byl sens tej notki. mam nawet pomysl na pierwsza ksiazke. ale o tym w grupowym mejlu za 2 dni.
-
Gość: Kasia24, *.hsd1.tx.comcast.net
2009/02/26 20:37:00
No to ja sie tez przetestuje z polskiego... Juz sie zaczynam denerwowac:)

Z tym klubem to swietny pomysl ale ja strasznie wolno czytam (z braku czasu) i na dodatek mieszkam na zadupiu:)
-
Gość: kazka-0, *.dsl.hstntx.sbcglobal.net
2009/02/26 20:52:33
Oczywiscie tylko polska literatura.
Do Joanny-dostalas mojego maila?
Do Kasi- Jakie zadupie ? tu wszystko co za osemka juz zadupie- jestem z Toba:) W sumie chyba Twoje wolne czytanie nie ma nic wspolnego gdzie mieszkasz. Ja na przyklad moge czytac w pracy -bo moge i juz. -Taka mam prace.
-
Gość: Kasia24, *.hsd1.tx.comcast.net
2009/02/26 21:08:50
kazka: wolne czytanie to jeden problem, bo moge nie przeczytac ksiazki na czas; zadupie (okolice Woodlands) to drugi problem bo niektorzy (ze nie wymienie po imieniu:)) nie lubia jezdzic daleko (na te spotkania klubowe np.)
-
Gość: joannazhouston, *.dsl.hstntx.swbell.net
2009/02/26 21:09:19
kazka - nie, nic od Ciebie nie doszło, spróbuj popchnąć jeszcze raz: joannaw maupa mac kropka com
ja też bym miała pomysł na bookclubową książkę, ale nie będę się wyrywać i poczekam na majla od hjuston
-
Gość: kazka-0, *.dsl.hstntx.sbcglobal.net
2009/02/26 21:50:49
No Joanna poszlo jeszcze raz...
Kasia-Woodlands-piekne okolice co Ty mowisz ?
-
hjuston
2009/02/26 21:55:37
ja sie w ogole nie wstydze tego, ze mi sie nie chce jechac do woodlands. to o mnie chodzi.
oczywiscie kazdy bedzie mial prawo zaproponowac lokum i sobie przeglosujemy. ja mam tylko nadzieje, ze sie wiecej osob zapisze z centrum hjuston hahaha. albo mozna tez zalozyc klub pod nazwa- inside the loop book club (albo boob club jak mi sie ostatnio przeczytalo) i wszystko bedzie jasne gdzie sie spotykamy. problem z 'ludzmi polnocy' jest taki, ze jesli sie spotkamy na polnocy to tym z poludniowej wsi bedzie jeszcze dalej. a fajny nosorozec jest naprawde fajny i zalowalibyscie jakby jej zabraklo.
dlatego centrum wydaje sie byc sprawiedliwe ;)

jesli chodzi o sobote to niby moze byc jesl irzeczywiscie bedzie to raz w miesiacu, ale piatek albo inni dzien tygodnia moglby byc lepszy z 2 powodow:
1. sobota to dla niektorych family day i jak sie napija wina wieczorem w sobote to im niedziela moze sie schrzanic
2. ci ktorzy pracuja w inside the loop mogliby sobie dluzej zostac, ominac rush hour a potem wrocic skad pochdza
no ale to sobie wszystko przeglosujemy. poki co i tak nie ma nas zbyt wiele.

-
Gość: Kasia24, *.hsd1.tx.comcast.net
2009/02/26 22:11:24
hjuston: jak sie w koncu zdecydujesz pojechac na polnoc to zobaczysz, ze w woodlands jest bardzo ladnie - u mnie zreszta tez mimo tego, ze nie mieszkam w woodlands. No ale rozumiem Twoje argumenty z dojazdami z poludnia itp.
-
Gość: kazka-0, *.dsl.hstntx.sbcglobal.net
2009/02/26 22:11:58
Zgadzam sie z Toba w 100 procentach ( Jaka ja ulegla jestem)-ja to chyba mam z dojazdami OK ale za kazdym razem jak mam jechac do Galleria albo Downtown to dostaje palpitacji serca. Kiedys wam opowiem jak pojechalam sama w srodku nocy na koncert NKOTB do Toyota Center. Takze ja jestem za centrum i piatkiem chociaz zapraszam rowniez do siebie (Hwy 6N )
-
Gość: joannazhouston, *.dsl.hstntx.swbell.net
2009/02/26 22:57:04
Ogłaszam wszem i wobec, że prof. Miodkowa znalazła już trzy potrzebne jej ofiary :)
Relacje z tortur będą zdawały na własną rękę i odpowiedzialność...
W razie czego, mają moje pozwolenie na obsmarowanie mojej osoby.
-
Gość: Alicja, *.dsl.pltn13.pacbell.net
2009/02/26 23:01:53
Bardzo dobrze, miłe panie, uczcie się polskiego jakkolwiek. Jak na pewno wiecie, mam słabostkę do poprawnej pisowni, do poprawnego pisania po polsku. Często łapię się za głowę, jak widzę okropne błędy w polskich blogach emigracyjnych. To są błędy na podstawie, no jednej z wczesnych klas szkoły podstawowej. Kiedy uczą się dzieci ortografii? Zastanawiałam się, skąd to się bierze. Przecież można zrobić spell-check. A co gorsze, to niezauważanie błędów powoduje (chyba, a co najmniej ma jakiś tam wpływ na to), że czytelnicy te błędy widzą, to się dalej utrwala w pamięci i następna osoba u siebie we wpisach strzela te same byki. Nie piszę do pani Houston tylko i wyłącznie bo sytuacja jest nagminna strasznie. I u pani Houston wiele błędów jest często w komentarzach, od czytaczy.
Wiem, że to trochę nie na temat, ale może chociaż trochę tak. Ta czystość polskiej mowy jest naprawdę ważna - jestem pewna, że zgadzacie się ze mną. I ta mowa nie ogranicza się tylko do mowy w sensie dosłownym, prawda?
No kurczę, nie złość się na mnie, Houston. Apeluję niniejszym do wszystkich Polaków czytających, aby dbali o nasz piękny język - i w pisowni i w mowie.

-
2009/02/26 23:28:03
OMG!!!!!!!!!!!!!!!!!! ( to nie po Polsku wiec przejdzie)-ja sie wystraszylam i normalnie zawieszam sie..
-
2009/02/26 23:40:31
Alicja: "niezauwazanie"???? Ja sama osobiscie robie duzo bledow, pewnie z braku czasu na pisanie i czytanie po polsku (a moze mam dyslekcje?), ale nie daje ludziom wykladow na ten temat, w ktorych sama bledy popelniam. I jesli mozna zapytac kim jestes z zawodu, poloniskta?

Hjuston, tez bym sie pisala na taki book club, ale niestety co miesiac przylatywac nie bede, no i nie wiem czy tak naprawde znalazlabym czas jakby ksiazka miala tysiac stron i mnie np nie interesowala, bo jak bys kazala czytac "Pana Tadeusza" to od razu bym odpadla (bo jestem raczej fanka Slowackiego).
-
2009/02/26 23:44:54
YOU GO BRUDZIA79!!!
-
Gość: joannazhouston, *.dsl.hstntx.swbell.net
2009/02/27 00:07:50
Alicjo, jeżeli tak leży Ci na sercu czystość języka polskiego, to wyślij mi proszę mejla.
-
Gość: joannazhouston, *.dsl.hstntx.swbell.net
2009/02/27 00:18:41
No i bójcie się Boga, dzieczyny, polska literatura nie kończy się na Mickiewiczu i Słowackim! Miałam nadzieję, że raczej będziemy czytać współczesną polską literaturę, która nam trochę na emigracji umyka, a nie robić sobie powtórkę z listy lektur...
-
Gość: Alicja, *.dsl.pltn13.pacbell.net
2009/02/27 00:27:17
No faktycznie, powinnam stanąc na wysokości zadania i napisać wiadmość do Joanny.

Nie jestem polonistką. Jednak mogę spokojnie rozmawiać na tematy gramatyczne kilku języków. Z jakim autorytetem? Z autorytetem takim, że nie trzeba być polonistą, aby dobrze mówić i pisać po polsku. I nie dam się żadnemu poloniście zagonić w kozi róg, bo po prostu znam i to bardzo dobrze zasady gramatyki. Chcę zauważyć, że przez "dobrze" rozumiem poprawną ortografię i składnię. Literówki zdarzają się wszystkim, ale powtarzanie w tekście "ważywa", zamiast "warzywa" i potem widzenie tego samego na tzw.sąsiednim blogu - no jak rozwiązać ten problem? Niby można nic nie mówić, udawać, że się nie zauważyło. Z uprzejmości czy z czego? Oczywiście, że można się zamknąć i w zależności of tego co teraz usłyszę od Państwa, to pewnie tak zrobię. Może to faktycznie nieważne i jestem wyczulona. Mam jednak nadzieję, że mi to nie minie.
-
2009/02/27 01:22:01
O rany, ale sie rozpisalyscie moje drogie kolezanki!
Spotkania bylyby super. Jestem ZA! (i to obojetnie, czy bedziemy ksiazki czytac czy pic wino :) Jesli chodzi o dojazdy, to mi sie tez wydaje, ze centrum bedzie najrozsadniejszym wyborem..Pomysl, by sie za kazdym razem spotykac u innej osoby tez jest fajny, aczkolwiek nie wiem jak ja was wszystkie pomieszcze w mojej kawalerce :)
-
Gość: ania k, *.cisco.com
2009/02/27 01:24:27
hjuston, o co chodzi z tym egzaminem? ze ty bedziesz egzaminowac szpiegow z jezyka? takich james bondow czy dzordz cloonejow? do klubu chetnie bym sie zapisala i co z tego... skoro w texasie :-(
alicja - mysle, ze dojrzalas, aby zalozyc swojego wlasnego bloga. bedziesz miala wolne pole do popisu aby mowic wszytskim dookola, co robic i jak zyc ;-) a jak juz masz to dawaj adres, cobysmy tez mogli pokomentowac i podzielic sie naszymi radami.
-
hjuston
2009/02/27 01:49:21
no wlasnie. ania ma racje. alicja powinna rzeczywiscie zalozyc swojego bloga. moglby sie na przyklad nazywac- wiemlepiej.blox.pl albo omnibus.blox.pl zartuje zartuje
ale jesli zalozyc to koniecznie podaj adres. mysle, ze blog moglby byc bardzo popularny.
jesli o mnie chodzi alicja, to mnie oczywiscie mozna poprawiac. i to bardzo chetnie. zazwyczaj poprawiam.
natomiast wydaje mi sie, ze publiczne poprawianie czytelnikow jest troche nie za bardzo. jesli ci te 'wazywa' przeszkadzaja to zawsze mozesz do tego kogos napisac. przeciez wszystkie emaile sa na tym blogu. na przyklad moj to hjuston gazeta pl a kazki kazka-0 gazeta pl itd. rozmawialysmy nawet o tym ostatnio z kasia24. to znaczy o porawianiu bledow poprzez email. nie chodzilo o ciebie. ale generalnie podobna sytuacja.
a skad sie to bierze? z nieczytania po polsku, z niedbalstwa, z szybkiego pisania i naciskania wyslij bez zastanowienia? z dyslekcji? nie nam to oceniac. bo kim my niby jestesmy?
a polskiego spell checka tez nie wszyscy maja. ja na przyklad nie mam.
a caly ten test byl i tak z jezyka mowionego, a nie z ortografii.

ania k- nie ja bede, ale joanna bedzie. ja bylam tylko krolikiem, dzieki ktoremu joanna zdala (chyba zdala) swoj egzamin. chyba dzordz cloonejow, bo amerykanosow. ale nie wiem- troche chyba wymyslam. niech joanna napisze sama.

kasia24- ja wiem, ze w woodlands jest bardzo ladnie. moj byly szef bardzo czesto jezdzil tam na weekend. dobrze, ze mieszkasz w woodlands. jak bedzie nastepny huragan to sie do ciebie ewakuujemy ;)

joanna- brudzia z tym slowackim pewnie zartowala. mysle, ze ona nie trawi obu.

-
2009/02/27 04:24:39
Hjuston, wrecz przeciwnie, Mickiewicza nie trawie, a Slowackiego owszem, ale najbardziej to lubie Tuwima, a jesli chodzi o proze to uwielbiam pozytiwizm. Jesli zas chodzi o polska literature wspolczesna to jestem raczej do tylu, wiec jak zalozycie spobie ten klub to pozniej mozesz mi podsylac przerobione ksiazki.
A jesli chodzi o poprawianie to mnie tez mozna poprawiac publicznie, nie przeszkadza mi to.
-
Gość: Alicja, *.dsl.pltn13.pacbell.net
2009/02/27 04:29:30
Myślę, że ogólnie rzecz biorąc, Panie mają rację. Wtrącam się do cudzych blogów, a sama jestem untouchable, że tak powiem, bo jestem bezblogowa. W weekend będę miała trochę czasu z daleka od Internetu, więc przemyślę sobie, o czym bym tu mogła pisać. Ogólnie o wszystkim, to wiadomo, pomysł Houston z omnibus jest bardzo dobry. Takim wszystkowiedzącym jest tylko wbrew pozorom łatwo w życiu, bo tak naprawdę (uwaga, zawsze pisze się to RAZEM) bo jednak musi im (nam?) cały czas czacha parować, aby zawsze mieć te odpowiedzi na wszystko w zanadrzu. Na nieszczęście moje wszystkowiedzenie na temat wyboru Obamy spełnia się jak na razie. Wcale mnie to nie cieszy oczywiście, no ale kurczę blade, widzę co się święci.
Pozdrawiam wszystkie panie czytelniczki pani Houston no i ewentualnie kiedyś zaproszę może w moje nieskromne progi. I hope we have a deal here.
-
Gość: Kasia24, *.dsl.hstntx.swbell.net
2009/02/27 04:30:05
To ja juz jestem po egzaminie u Joanny. Chyba wypadlam gorzej niz myslalam ale mysle, ze to raczej przez brak znajomosci tematow i przez brak elokwencji a nie z powodu slabej znajomosci polskiego. No ale co tam - wazne zeby Joanna zdala egzamin. Mam nadzieje, ze zda bez problemu.

hjuston: my wyszlismy bez szwanku po huraganie ale z sasiadami bylo roznie. Mamy tu duzo drzew. Skutki huraganu w naszym sasiedztwie mozesz zobaczyc na zdjeciach - na mojej stronie. Jesli sie nie przerazicie to zapraszamy na przetrwanie nastepnego huraganu u nas.

Mialam sie nie wypowiadac o tych bledach ale jednak cos powiem. Ja staram sie nie robic bledow ortograficznych i bledy tez mnie draznia, ale sa dwie kwestie tutaj. Jesli blad jest na "oficjalnej" stronie internetowej albo np. w gazecie to jest to moim zdaniem niedopuszczalne. Blogi sa prywatne i jesli ludzie robia w nich bledy to nie nalezy tego publicznie komentowac moim zdaniem.
-
Gość: Alicja, *.dsl.pltn13.pacbell.net
2009/02/27 04:37:55
Wlaśnie chciałam zapytać o to, czy blog uważany jest za prywatny czy nie. Taki jak Z Hjuston, niezamknięty. Jak niezamknięty, to chyba jest publiczny, czy mylę się? Już mnie to kiedyś gryzło, ale bardziej gryzą mnie te dziecinne błędy, najwyraźniej. Hmmmm.

-
Gość: Kasia24, *.dsl.hstntx.swbell.net
2009/02/27 04:48:20
Publiczny jesli chodzi o dostep do niego ale hjuston pisze blog jako prywatna osoba i komentarze tez dodaja osoby prywatne. Nikt tego nie sprawdza tak jak np. sprawdza sie gazety czy inne oficjalne (jak to mozna inaczej nazwac) publikacje pod wzgledem ortografii i poprawnosci jezykowej.

Z komentarzami politycznymi to tez moze nie idzmy za daleko. Kazdy ma swoje. Badzmy tolerancyjni.

Przepraszam hjuston.
-
Gość: Alicja, *.dsl.pltn13.pacbell.net
2009/02/27 07:53:43
Houston, a co do "gate" (nie zauważyłam czy ktoś jeszcze napisał na ten temat, jeśli tak, to przepraszam za powtórkę). Gate po polsku zależy od kontekstu, wiadomo. Jak garden gate to furtka ogrodowa, gate na lotnisku określane jest w Polsce jako "bramka", ale nie zawsze, czasem mówią na Okęciu "gate". Na przykład: Lot do Krakowa odbędzie się z gate trzynaście. Albo "z bramki numer trzynaście". Możliwe jest jeszcze na lotnisku "wejście", ale zawsze sądziłam, że to jest średnio poprawne bo to jest tak samo wejście, jak i wyjście. No i jeszcze jedno ogólne znaczenie to brama, albo wrota (jeśli w liczbie mnogiej czyli "gates"). Czyli po polsku Bill Gates to William Wrota lub też ewentualnie Wilhelm Wrota. Wersja zależy od tego czy przyjmujemy polskie imię Szekspira - William, czy też Wilhelma Zdobywcy (ten sam William, tylko już Conqueror o angielsku). Najbardziej podoba mi się Wilhelm Wrota.
-
srodek_dupy
2009/02/27 08:15:14
Profesor Miodek hmmm??? J bym poszukała bliżej-Gustaw Holubek lub Piotr Frączewski:)

sexandmarxandpawlak.blox.pl/2009/02/DUPA-NA-CENZUROWANYM.html
-
lonegunman
2009/02/27 11:09:42
to juz poszedlbym na calosc - prof. Mjodek, Gustaf Holobek i Piotr Frontchewski. Prawda jest taka, ze polski jest za trudny, ma za duzo nalecialosci (opiera sie na czy o, i ktora wersja to rusycyzm?), w dodatku ciezko sie go uzywa zarowno w mowie, jak i w pismie.
-
maga-mara
2009/02/27 13:46:04
Z "gate" wiaze sie jeszcze taka rzecz jak skandal "Watergate". I tutaj polskie media poszly na calosc, wprowadzajac do jezyka takie dziwolagi jak sprawa "Rywin Gate" :)))

Przydarzylo mi sie kiedys opublikowac w internecie tekst ze slowem "analisci" (w grupce polskich kolezanek w Oksfordzie, to bylo slowo, ktorego uzywalysmy nieswiadomie na okreslenie prawidlowego "analitycy"). I dostalam komentarz od czytelnika, ze analisci to mu sie kojarza z entuzjastami seksu analnego... :) I dostalam za swoje.

A czy pani przez telefon napietnowala Twoje "gate"? :)
-
hjuston
2009/02/27 15:12:39
maga mara- nie walkowala. jak nie znalo sie polskiego odpowiednika to joanna prosila aby dane 'cus' opisac.

alicja- czy myslisz, ze nie znam tlumaczenia slowa gate? bardziej chodzilo mi o to czy w polsce rzeczywiscie na lotnisku nie mowi sie gate, bo wydawalo mi sie, ze wlasnie tak sie mowi.

jesli chodzi o blog to tak jak pisze kasia24- publiczny ale prywatny ;)

kasia24- no wlasnie brak wygadania. i szybkosci podejmowania rzuconych tematow. ciekawa jestem czy jakby sie szybko odpowiadalo i nawet troche nie na temat to czy wynik bylby lepszy? w sensie, ze byle gadac, byle co ;) w moim przypadku nastapila na przyklad dluga cisza gdy mialam bronic argumentu, z ktorym sie kompletnie nie zgadzalam.
-
Gość: Kasia24, *.hsd1.tx.comcast.net
2009/02/27 15:48:02
Tak mi troche przykro i glupio po tym tescie. Polonistka ani Miodkiem nie jestem ale mialam nadzieje, ze bedzie lepiej. Jesli chodzi o tematy - to w jednym bylam "troche za i troche przeciw" a w innym to w ogole nie bardzo wiedzialam co powiedziec. Czyli brak oczytania.
-
hjuston
2009/02/27 16:10:44
nie martw sie kasia- mi tez bylo przykro ale juz dzisiaj mi przeszlo. jutro tez ci przejdzie. piekny dzien mamy - bedzie upal. kowboje dzisiaj przyjezdzaja do hjuston (albo juz przyjechali). jutro parada. zyc nei umierac.
ide na wf

-
Gość: joannazhouston, *.dsl.hstntx.swbell.net
2009/02/27 16:15:20
Alicjo - gratuluję znajomości reguł ortografii, proponuję jednak popracować nad stylem (chodzi mi o formę, nie o treść nawet) i słownictwem
Kasiu24 - ależ poszło Ci znakomicie, jak zresztą wszystkim przeze mnie przepytanym - tematy i pytania w tym teście są wyjątkowo trudne i nie wiem, czy sama bym sobie lepiej poradziła
W temacie "gate" - na lotnisku to po prostu wyjście (www.lotnisko-chopina.pl/content/departure/pl/checkin.php)
-
2009/02/27 17:23:25
No ja juz po przepytywankach. Chcialam uslyszec od Joanny jak mi poszlo. Nie bylo latwo ale jakos przebrnelam. Po wszystkim ciekawa rozmowa i juz mozemy isc na wino.
-
Gość: Alicja, *.dsl.pltn13.pacbell.net
2009/02/27 17:47:49
Joanno, mam nadzieję pracować nad stylem do końca źycia.
Houston, nie wiedziałam, czy znasz polskie słowo na "gate". Naturalnie nie znałam Twojego kontekstu, więc podałam Ci mniej więcej główne polskie odpowiedniki.
Wbrew temu. że Okęcie nazywa "gate" wyjściem, to nie jest to tłumaczenie zni zręczne ani dokładne. Przez "gate" dochodzi się do samolotu, ale lądujący na Okęciu pasażerowie przez "gate" wchodzą. No a w ogłoszeniach systemu P/A zapraszających pasażerów do "gate" używają słowa "bramka" lub "gate" lub "wyjście". Bramka jest moim zdaniem najbardziej precyzyjna.
-
2009/02/27 17:51:52
A moze bardziej pasuje - "przejscie" i nie ma problemu w ktora strone:)
-
hjuston
2009/02/27 17:59:17
japierdziu- zakonczmy juz temat gejta! ludzieeeeee trzymajcie mnie! alicjo- na boga!
-
Gość: Kasia24, *.hsd1.tx.comcast.net
2009/02/27 18:00:47
Zaczynaja mi przychodzic do glowy niecenzuralne slowa, ktorych nie lubie uzywac. Let's leave the gate alone!!
-
2009/02/27 18:40:47
No to juz- jakie macie plany na weekend bo choc dzisiaj 85 w cieniu jutro ziiimno..znaczy jakies 66( wiem ze dla ludzi z dalekiej polnocy bedzie to bolesne)
-
2009/02/27 18:51:46
No to sie porobilo. jakies dziesiec minut temu przed wejsciem do firmy w ktorej pracuje Pan ( Mexyk) ktory kosil trawe zostal okradziony ze wszystkiego lacznie z samochodem , przyczepa i sprzetem do koszenia trawy. Trzech jego ziomkow podjechalo-przylozyli mu bron do glowy i zabrali wszystko. Policja wasnie go przesluchuje a helikopter lata mi nad glowa. Szkoda mi tego goscia- pewnie to bylo wszystko co mial . Najciekawsze z tego jest ze gdy pytalam go czy mam dzwonic po policje ( wiecie dlaczego) on zadzwonil do swojego bossa a ten mu powiedzial zeby stanal przy ulicy i jak bedzie jechal radiowoz to ma go zatrzymac na STOPA:) Normalnie paranoja ale troche sie wystraszylam i zamknelam WROTA na cztery spusty (wczesniej byly otwarte bo sie wietrzylo). Normalnie- Houstom CSI
-
hjuston
2009/02/27 18:58:12
nie wrota tylko GATE
a w jakiej dzielnicy?

jesli chodzi o plany to jutro oczywiscie rodeo parade, a w niedziele moze gdzies pojedziemy.
-
2009/02/27 19:34:45
Industrialnie beznadziejnej jak widac
-
Gość: sylwia albertssom, 72.54.180.*
2009/02/27 19:41:17
Hej.
Ja sie chetnie przylacze do klubu.
Dzieki za informacje o jutrzejszej paradzie.
Znow gapa,bym zapomniala,a tak to fajny poranek sie zapowiada:)
-
Gość: , *.swk.vectranet.pl
2009/02/27 20:26:42
Ja pierdziu, ide oglondac ,,Włatcuf móch"!!!!
-
2009/02/27 20:57:46
a ta parada to fajna jest? Nie wiem czy mi warto z mojej wsi jechac tak daleko na taka parade.
A odnosnie tlumaczenia slowa GATE..
nie, nie..zartuje. Mysle, ze slowo zostalo wyjasnione i teraz kazdej z nas bedzie sie kojarzylo z blogiem Hjuston :)
-
miskidomleka
2009/02/28 18:45:31
Nie czytałem całej dyskusji, więc może po kimś powtórzę, ale:

"Możnaby hurtowo z merlina albo innego empiku zamawiać, żeby się koszty przesyłki rozłożyły"

gigant.pl ma znacznie niższe niż merlin koszta wysyłki do USA, tyle, że trzeba się uzbroić w cierpliwość, do mnie przesyłka szła ponad miesiąc.

A co do staranności językowej - tu akurat poprę Alicję. Naprawdę milej się czyta komentarze, a już zwłaszcza notki na blogach pisane starannie, bez błędów ortograficznych, i z użyciem polskich liter.
Wbrew temu, co niektórzy sądzą, w zasadzie na każdym współczesnym komputerze (z systemem Windows, na Makach pewnie też, nie wiem jak Linuksy) można pisać z polskimi literami.
-
hjuston
2009/02/28 18:52:48
jednemu milej sie czyta, a drugiemu bez roznicy.
ja osobiscie polskich liter uzywam tylko i wylacznie w notkach. w komentarzach i w emailach nie uzywam polskich znakow ze wzgledu na to, ze nie kazdy zawsze je widzi (btw- nie wiem dlaczego mozna widziec polskie znaki na stronie internetowej, a w emailu na tym samym komputerze juz nie). nie uzywam tez wielkich liter w emailach.
po prostu tak juz mam.
dzieki za gianta. nie znalam. sprawdze.
-
miskidomleka
2009/02/28 20:31:38
"ja osobiscie polskich liter uzywam tylko i wylacznie w notkach. w komentarzach i w emailach nie uzywam"

Nie do końca rozumiem dlaczego w komentarzach. W końcu komentarze i notki są wyświetlane na tej samej stronie, więc jak ktoś nie widzi ąśćźż w komentarzach, to nie widzi i w notkach.
"nie wiem dlaczego mozna widziec polskie znaki na stronie internetowej, a w emailu na tym samym komputerze juz nie"
To chyba zależy od tego, w czym się maile czyta. Pewnie są jakieś antyczne albo źle napisane programy czy interfejsy webowe do emaila, które nie łapią polskich liter. Zresztą z blogami też bywa różnie, Blox podobno też nie umie wyświetlać pewnych znaków. No, ale chyba wszystkie interentowe przedsięwzięcia Agory działają między "tak sobie" a "tragicznie", więc to nie dziwne.

Aż test sobie zrobię :-)
a z kółkiem na górze: å
znak TM:
funt: £
euro:
omega:
Zobaczymy co wyjdzie. Żeby nie było, inne systemy blogowe też mają wady, na przykład blogger/blogspot źle wkleja linki.


"jednemu milej sie czyta, a drugiemu bez roznicy. "

Twój wybór. :-)
NIedawno zauważyłem wejście do siebie z nieznanego bloga, więc z ciekawości zajrzałem, i po przeczytaniu pierwszych dwóch zdań pierwszej notki, bez polskich liter, bez interpunkcji, chaotycznym stylem - zamknąłem tego bloga i nawet nie pamiętam jak się nazywał...

-
hjuston
2009/03/01 17:50:22
euro i omega nie widac zupelnie
-
miskidomleka
2009/03/01 19:05:37
no właśnie widzę, znak TM też nie wszedł.
-
Gość: gutkowa, *.acn.waw.pl
2009/08/14 08:14:24
skąd od pewnego czasu pojawiło się słownictwo: półtorej roku, półtorej miesiąca, której używa coraz więcej posłów a nawet dziennikarzy w mowie i w piśmie? To czyta się i słucha jak zgrzyt piły tartarcznej.
Blog emigracyjny- krótkie historie z życia w Houston