Blog > Komentarze do wpisu

Super Bowl i pierogi

Kocham Amerykę głównie dlatego, że zaskauje. Kocham, to może zbyt mocne słowo, ale jestem po dwóch piwach i tak właśnie czuję. Przypomnę, że po 15 miesiącach abstynencji (9 ciąża i 6 karmienie) - od piwa głowa się kiwa. I tak mi się właśnie teraz kiwa.



Myślę, że Super Bowl Party u moich sąsiadów to chyba najlepsze Super Bowl party na jakim do tej pory byłam. A byłam na trzech czy czterech. 
Gra się jeszcze nie zaczęła, a ja już mam prawie łzy w oczach ze wzruszenia. Otóż po przyjściu okazało się, że Pani Gospodni wzięła sobie tę imprezę naprawdę do serca. 
Nie tylko pies miał odpowiedni kostium. 



Były też ukłony w stronę Pana Domu (wspomnianego w poprzednim wpisie)- czyli raki (bo Pan Domu jest z Luizjany i tak tam się je). 
Jadłam te raki już parę razy, ale przyznam że nie jestem fanką. Tak jakoś za dużo dłubania i za mało mięsa. Wolę już chyba krewetki. 





Tak więc po tym jak uświadomiłam sobie, że jednak nie jestem fanką raków i że w sumie obciachem jest jeść tylko i wyłącznie kukurydzę (kukurydza była fantastyczna) trochę się zdołowałam. Bałam się, że znowu będę musiała skoczyc do domu na małe conieco - czyli na zraziki wołowe, które ugotowałam wcześniej. Ale po chwili przyszła siostra Pani Domu, bo dowiedziała się, że jestem z Polski i powiedziała, że koniecznie muszę iść na górę ocenić pierogi. Jakie pierogi? Pierogi na Super Bowl Party? Ale idę. 
Pani Domu pięknie wystroiła cały dom. Wszędzie ukłony w stronę Pana Domu - czyli nowoorleańskie fasolki w kolorach Steelersów i inne Steelersowkie gadżety. Zaczynając na maskotkach, a kończąc na talerzykach i M&Msach. 
Te wszystkie gadżety są oczywiście raczej bezużyteczne i raczej śmieszą niż powalają, ale przyznam, że naprawdę Pani Domu się bardzo wysiliła. No i te ukłony w stronę Luizjany też mi się bardzo podobały. 
Ale wracając do pierogów. Okazuje się bowiem, że pierogi to jedna z bardziej popularnych potraw w Pittsburghu i że ponoć mają tam nawet the Great Pierogi Race, o którym warto poczytać na Wikipedii i pooglądać na YouTube. Być może niektórzy o tym słyszeli, ja na ten przykład nie i Jalapeno Hannah, Cheese Chester, Sauerkraut Saul i Oliver Onion do tej pory nic mi nie mówili.
Anyways- u sąsiadów były dwa nadzienia. Ruskie i ruski Tex - Mex czyli z jalapeno. Ojojoj to jalapenio to po prostu rewelka. Że też ja wcześniej na to nie wpadłam. 
Pierogi były pierwszej klasy. Ponoć przysłane UPS-em, prostu z Pittsburgha. Gdybym tylko wiedziała o tej ich tradycji to bym im zrobiła parę innych nadzień. 
Tak więc wzruszyłam się bardzo. Nie wiem tylko czy to kwestia tych dwóch piw czy naprawdę tych pierogów.




No to tego- wracam na imprezę, bo musiałam przyjść do domu nakramić i uśpić Franka i posiedzieć 30 minut i teraz się zmieniamy z mężem. 
Gooooooooooo Steelers !!!!!!!!!
poniedziałek, 02 lutego 2009, hjuston

Polecane wpisy

  • Śmierdziel

    Chciałam tej notce nadać tytuł 'śmierdzący fallusik', ale pomimo tego, że byłby to tytuł dość chwytliwy, byłby także dość obrzydliwy. Zostańmy więc przy Śmierdz

  • Pączki, a sprawa polska

    Lonegunman napisał u siebie, że chyba będzie głosował na Kaczora. W sumie nie dziwię mu się, bo jak mówi moja kuzynka, która w pierwszej turze na Kaczora nie g

  • Parada Art Car

    Ta parada jest jedną z moich ulubionych houstońskich imprezek, ale także dołuje mnie, bo przypomina mi ile to już razy na niej byłam i ile to już lat tu mieszka

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/02/02 01:26:54
A ja nawet nie ogladam a kupilam dwa kwadraty w biurowej loterii.
A pierogi byly z twarogiem czy z cheeder-em. Ruskie pierogi to jedyne, ktorych nie lubie.
Tutaj na partach to golwnie maja piwo i pizza.
-
2009/02/02 03:01:28
ale fajnie...Ja oglosilam protest i na impreze nie poszlam. W przyszlym roku pojde..raz na dwa lata w zupelnosci wystarczy. Moze gdyby impreza byla w innym towarzystwie, to by bardziej do mnie przemawialo (na przyklad z fajnymi sasiadami). Szefa i moich wspolpracownikow nie chcialo mi sie dzisiaj ogladac. Zobacze ich jutro. W zamian pojechalam sobie na plaze i bylo bardzo przyjemnie. Na plazy nie bylo prawie nikogo, bo wszyscy na imprezach byli :) Btw. kto wygral?
-
hjuston
2009/02/02 03:22:35
na razie wygrywaja steelersi. ale mecz jeszcze trwa. ja juz musialam isc do domu bo franka trzeba bylo polozyc do lozka.

ps- z szefem tez by mi sie nie chcialo. moj byly szef pewnie przyszedlby z laptopem i excelem ;)
-
2009/02/02 04:34:39
A to nie wiedzialam, ze kibicujecie steelersom?, choc moj mezulek z Pittsburgha kibicowal Arizonie, ale i tak zolci wygrali, ha ;) O pierogach slyszalam, ale nigdy ich w Pittsburghu nie jadlam, wychodze z zalozenia, ze moje sa lepsze ;) No i na super bowl party tez nigdy nie bylam...
-
hjuston
2009/02/02 04:46:35
ja umiem robic calkiem niezle nadzienie, ale za to ciadto mi nie zawsze wychodzi
-
evek
2009/02/02 04:53:13
Hjuston u ciebie relacja na zywo normalnie! to chyba pierwsza w historii bloxa relacja na zywo z super b.-party! ;O)

btw - moge sie pochwalic, ze final super b. ogladalam w wyborowym towarzystwie kolezanki z bloga obok i jej szanownego malzonka (znanych ci!), ktorzy na futobolu niezle sie znaja (szczegolnie szanowny malzonek, co jest uzasadnione ;O) wiec nawet sie w niektorych kawalkach tego przedstawienia niezle orientowalam dzis! tak to ja moge ogladac! ;O)

pozdrowka!!
-
2009/02/02 14:17:17
Szkoda, ze nie masz satelity, bo w sumie to moglas zrobic rano impreze u siebie, a po poludniu do sasiada. Ogladalibyscie MS w pilce recznej gdzie Polska zdobyla brazowy medal. Oczywiscie tez bys miala tradycyjne polskie dania sniadaniowe typu zupa melczna z makaronem na cieplo rzecz jasna (nawet z kozuchem), smazony chleb lub grznki w jajku, grube parowki na goraco, no i oczywiscie polskie, nieprzekladane kanapki (tzn. normalne kanapki, a nie tak jak oni zawsze jedza podrozne), a do picia kawa inka lub kakao (enetualnie przegotowane mleko).
-
2009/02/02 15:14:05
Brudzia79- Ale sie ucieszylam, ze nie jestem jedyna, ktora ta roznice kanapkowa zauwazyla!! Jak mojemu mezowi kiedys taka otwarta kanapke zaserwowalam, to sie spytal, czy nam chleba zabraklo :)
-
hjuston
2009/02/02 15:19:50
wezcie mi nie mowcie. moj tez je tylko takie przyklapniete druga kromka. i caly czas sie smieje z moich- otwartych. do tego kaze sobie przekrajac te podrozne w trojkaciki. twierdzi, ze mniejsze lepiej sie je. to nie lepiej po prostu zjesc otwarta?

a gruba parowka na cieplo to jedna z gorszych rzeczy na swiecie. NIE CIERPIE
a teraz ide sie wykapac i zjesc sniadanie- czyli chrupki z mlekiem i kanapke z szynka, serem i jajkiem na twardo. oczywiscie otwarta.
-
2009/02/02 15:29:58
Gorsza od parowki jest rzecz jasna kaszanka (nie zapominaj). A jesli chodzi o meza to zacznij kupowac okragly chleb wtedy problem z trojkacikami bedzie rozwiazany. Czy nie sadzicie, ze w podroznej kanpace jest za duzo chleba?

Btw czy ogladaliscie Office zaraz po Super Bowl? Niezla akcja z tym pozarem na samym poczatku.
-
2009/02/02 15:54:32
Kurcze..Nie ogladalam...Nie wiedzialam, ze leci :(
-
hjuston
2009/02/02 15:57:48
ja tez nie. obejrze dzisiaj. pewnie bedzie w interku
-
aniabuzuk
2009/02/02 18:11:10
Nawet niezla byla ta ostatnia cwiartka meczu. Oczywiscie nie obylo sie bez malego skandaliku www.guardian.co.uk/world/2009/feb/02/superbowl-porn-arizona
-
hjuston
2009/02/02 18:16:20
tez czytalam o tym skandaliku. niezle.
ale przyznam, ze od kolezanki to spodziewalam sie komcia o tym jak robic dobre ciasto na pierogi
-
aniabuzuk
2009/02/02 18:21:58
Ode mnie? To chyba od Sorbet. Ja wiem, jak zrobic nadzienie, ale ciasta nigdy sama nie robilam.
-
2009/02/02 18:37:49
ja ostatnio robilam ciasto z maki krupczatki, ale jak nie ma, to wez trzy szklanki innej maki, zrob kopiec, do srodka wbij jajko i troche masla, moze incz, moze dwa. Zagotuj wode,, wlej sobie do garnuszka, do reki wez noz i wlewajac bardzo goraca wode, mieszaj wszystko nozem. Z ta woda tak na wyczucie, ciasto ma byc lepiace, ale i odchodzace od reki i na koniec wszystko ladnie wyrobic rekami. A i jak juz je walkujesz, to ma byc bardzo cienkie i wykrwawac szklanka.
-
2009/02/02 19:24:12
alexxela78 przy pierogach juz i tak jest wystarczajaco roboty, ja tam daje tylko ciepla (nieprzegotowana) wode i make (zazwyczaj nie wybielanego robin hooda) i nie ma z ciastem problemu. Jajka nie daje bo wtedy ciasto jest bardziej kruche.
-
hjuston
2009/02/02 20:01:52
sprobuje tego z jajkiem.

wlasnie dostalam nowe iphoto i instaluje (to informacja dla radarka jesli to czyta)
-
lonegunman
2009/02/02 20:59:02
troche moze nie na temat, a nawet na pewno, ale okazuje sie, ze Dzien Swiszcza, a nie Swistaka! Czlowiek sie uczy nawet w poznym wieku!
-
hjuston
2009/02/02 21:04:57
jestem bardzo rozczarowana, ze nie skomentowales mojego zarciku z rocznikiem 1969 wiec sie do ciebie nie odzywam
-
2009/02/02 21:23:23
Oczywiscie ze Super Bowl ogladalam, bo chociaz nie jestem fanka futbalu, to uwazam, ze najwieksze swieto sportowe trzeba swiecic:) Prawie zawsze ogladam, mimo ze nieduzo sie znam. W tym roku na party nie bylam - w domu sobie patrzylam spokojnie, ale nawet okulary trzywymiarowe mialam na ogladanie reklam.
Nie bylam ani za steelerasmi ani za cardinals - chociaz przechylam sie w ich strone, bo oni dopiero pierwszy raz tak daleko zaszli, a steelers wiadomo..
Gra byla swietna! Az sie spocilam z emocji przy tych dwoch touchdowns!
-
Gość: mamut, *.swk.vectranet.pl
2009/02/02 21:52:11
Na pierogi najlepsze jest ciasto z samej maki rozmieszanej ciepłą wodą, ale nie gorącą. Na koniec dodać oleju. Ręce nie kleją się i ciasto jest miekkie.
-
2009/02/03 00:36:41
ja farsz zawsze robie dzien wczesniej, wiec potem mam wiecej czasu na ciasto ;) ja jednak wole goraca wode i jajko z maslem, jest wtedy bardziej miekkie to ciasto, nie gumiaste. No ale kazdy ma swoj ulubiony przepis. Daj znac jak poszlo. A i jak walkujesz czesc ciasta, reszte schowaj pod garnek, zeby ci nie wyschlo.
-
Gość: polianna, 83.238.175.*
2009/03/17 10:12:57
Wiem, że moje pytanie nie jest związane z tematem...czy w ciągu 4 dni dojdzie list priorytetowy z Krakowa do Houston? Bardzo prosze o odpowiedź.
-
hjuston
2009/03/17 17:23:11
watpie
-
aniabuzuk
2009/07/06 23:14:57
Jakbys widziala sie z sasiadami, mozesz zapytac sie skad mieli przepis na ten crawfish boil?Bo robie w weekend i na razie mam tylko raki i nic wiecej. Choc jak on z Luizjany, to pewnie gotowal z jakiegos przepisu babci, ktory wyssal z mlekiem matki.
-
good_news
2009/07/06 23:16:29
Ale te owoce morza.... Chryste. Nie zasnę:)
-
hjuston
2009/07/06 23:17:04
on jest teraz w vegas, ale moge mu wyslac mejla
Blog emigracyjny- krótkie historie z życia w Houston