Blog > Komentarze do wpisu

Dzieci w Norwegii

Najbardziej w Norwegii podobały mi się przedszkola. Nie ważne czy deszcz czy śnieg, dzieci non stop są na powietrzu. Widziałam jak w deszczu skakały na skakance z panią przedszkolanką (ale nie z tą na zdjęciu, z inną- chudszą).
Dzieci w Norwegii są twarde jak ta rzeźba z Parku Vigeland w Oslo. Na szlakach często widać grupki małych dzieci, w malutkich kurtkach z gore-texu,  z malutkimi plecakami, które naprawdę nieźle zasuwają po tych lasach. 
Jak tak sobie na te dzieci i przedszkola popatrzyłam, to uświadomiłam sobie, że mogłabym tam mieszkać. Mogłabym żreć te hot dogi i użerać się z tym ich systemem. Zrobiłabym to dla Franka. Żeby Franek mógł chodzić do tak fajnego przedszkola. Może wyrósłby mi na Małysza? No ale raczej nie zanosi się żebym tam mieszkała, więc nie ma o czym gadać.
Natomiast, możnaby samemu takie przedszkole otworzyć. Niestety u nas tak się nie da. Jak każdy wie, ocieplić jest się łatwiej niż ochłodzić, tak więc takie przedszkole w Houston by nie przeszło, bo latem jest za gorąco. Myślę, że dzieciaki padłyby mi jak muchy, albo nabawiłabym je raka skóry. Poza tym u nas jak leje to jest od razu powódź.
No ale gdybym mieszkała w takim na przykład Oregonie to chyba otworzyłabym takie przedszkole i pewnie byliby chętni.







Lato w Houston jest do dupy, bo niestety zbyt wiele tym dzieciom nie można zaoferować. Bo niby co? Wyjście do muzeum czy do klimatyzowanego sklepu? Wydawało nam się, że wyjściem z letniej sytuacji będzie przyczepka na rower. Dzięki takiej przyczepce zarówno my się ruszamy, a Frankowi nie jest aż tak gorąco jak w wózku. Przyczepka jest bardzo fajna, bo można z niej zrobić wózek, albo dokręcić narty i pojechać z dzieckiem na narty (zdjęcia TU). No my w Houston raczej na narty nie pojedziemy, ale na rower to i owszem. W weekend byliśmy 2 razy dziennie.
Właściwie kupiliśmy ją bardziej sobie niż jemu, a tak w ogóle to chyba bardziej mi. Ostatnio na swoim rowerze jeździłam 21 miesięcy temu. 
Tak jak napisałam na fejsbuku (przy okazji przepraszam fejsbukowe koleżanki i kolegów, że muszą to samo czytać 2 razy) - zabawne, że po 21 miesiącach moje buty na rower nadal śmierdzą krowią kupą, w którą wlazłam prawie 2 lata temu... 




wtorek, 14 lipca 2009, hjuston

Polecane wpisy

  • Do zobaczenia w saunie, klapeczki!

    Zrobię to szybko- tak jak powinno odrywać się plaster podczas depilacji woskiem. W y p r o w a d z a m y się z tego miasta. Niektórzy już wiedzieli od jakiegoś

  • Norwegia poraz ostatni

    Nie chce mi się już więcej pisać o tej Norwegii , więc kończę zdjęciem wodospadu i zapodaję link do innych zdjęć- równie ładnych.

  • Matkę możecie pożegnać machaniem z tarasu widokowego

    Ania pisała ostatnio o tarasie na Searsie , więc i ja pomyślałam że zmałpuję i pokażę zdjęcia tarasu, na którym byliśmy w Norwegii. Proszę bardzo- oto platforma

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/07/14 21:23:02
Czy mam przez to rozumiec, ze nie wymylas/wypralas butow?
W sumie jakby sie uparl to nary tez mozna doczepic, wiesz, takie treningowe biegowki na lato, ktore sa na kolkach. No i mozesz tez odwozyc przedszkole pod prycznicami wodnymi, tylko musialabys jakos to zagospodarowac, zeby caly czas uzywac tej samej wody, wiesz jakis taki obieg czy cos w tym stylu.
U nas dzisiaj 26 C bez wilgoci :)
-
hjuston
2009/07/14 21:28:15
no wymylam ale i tak smierdza. ale taki tam smrod to wlasciwie zaden smrod.krowie placki nawet ladnie pachna ;) krowia kupa zdrowia doda jak to mowia fani agnihotry.
z przedszkolem pod prysznicami jest problem bo dzieci sikaja i ciezko zrobic obieg
-
2009/07/14 21:32:34
Musisz sie troche oderwac od Frankowego zycia, bo Tobie to tylko kupy i siki w glowie ;)
-
aniabuzuk
2009/07/14 22:02:19
Prawie sie poplakalam sluchajac tej piosenki z "Domowego przedszkola".

Nie ma chyba miejsc idealnych. Wy macie lata jak z piekla rodem, u nas z kolei zima nie ma czlowiek co ze soba (i potencjalnie dzieckiem) zrobic przez pol roku. Macie aquaparki w Houston? To moze byc niezla zabawa dla Franka, zwlaszcza jak jeszcze podrosnie.
-
2009/07/14 23:00:35
Podobno na Hawajach jest caly rok tak samo.
-
aniabuzuk
2009/07/14 23:16:25
Ale za to drogo, wszedzie daleko i kiepska opieka medyczna ;)
-
hjuston
2009/07/14 23:20:10
nie no klimat to najlepszy ponoc w san diego.
ania- no i spam trzeba jesc. natomiast jesli chodzi o zimy to wyobrazam sobie, ze w norwegii sa gorsze niz te w chicago. dzisiaj wlasnie pisalam kolezance o aquaparku w okolicach san antonio- taki wiesz- full wypas. tak mamy, oczywiscie bede jezdzic. i tak, wiem ze sikaja tam dzieci.
ja tez sie o malo co nie poplakalam jak posluchalam tej piosenki kilka dni temu.

-
Gość: ania k, *.cisco.com
2009/07/14 23:24:15
zaraz na hawaje, blizej jest do CA! w Santa Cruz zima jest 45-50F, a latem 70-75F. czyli wahania minimalne. pada zima tylko i wylacznie. jak to mowi moj maz "polite weather". a co do malych norwegow, to wypas. bosko zasuwaja z tymi plecakami!! i nie jakies rozowe hello kitty badziewia tylko prawdziwe plecaki do wycieczek na szlakach.
-
hjuston
2009/07/14 23:35:32
no. takie z wewnetrznymi stelarzami czy jak to sie tam nazywa. wiesz, ze mozna wszystko regulowac.
-
Gość: ania k, *.cisco.com
2009/07/14 23:48:35
no tak, stelaze. kiedys stelaze to byly takie aluminiowe rury na zewnatrz. w kazdym razie dzieci wypas. mogly by byc w reklamie REI :-)
-
Gość: suvka, *.ptld.qwest.net
2009/07/15 06:23:05
Otworz takie przedszkole w Portland to bede do niego slala male, gdy sie ich dorobie.
-
2009/07/15 13:00:48
Superowe przedszkola i jakie fajne maluchy:-)
-
atsanik
2009/07/15 17:12:23
ooo, to troche tak jak kanadyjskie przedszkola. jestem ostatnio w temacie, bo nic nie moge znalezc :-/ ale podobno dzieci wychodza na zewnatrz zawsze, no chyba ze z windchillem jest -50 C.
tak sobie ostatnio myslalam o Was i o tej wysokiej temperaturze jak bylismy w Kalifornii, przez pare dni bylo baaardzo goraco i jedyne co mozna bylo robic, to szukac klimatyzowanych atrakcji... a tak w ogole to pojazd dla Franka super!
-
2009/07/15 17:41:36
No..pieknie. Ja ci to przedszkole w Oregonie moge pomoc otworzyc :) Wczoraj wrocilismy z wyprawy i niestety utwierdzilam sie tylko w przekonaniu, ze Houston nie bardzo lubie..
-
hjuston
2009/07/15 17:49:45
ach no wlasnie - i jak bylo? ile wygralas? ile przegralas? czy wlazlas na szklany taras widokowy i czy kapalas sie w lake powell? goraco bylo c'nie?
-
2009/07/15 18:14:09
atsanik, kanadyjskie przedszkola takie nie sa, wiem, bo jedno jest zaraz obok mojego domu, a drugie mielismy w pracy, ale zlikwidowali. Owszem, dzieci wychodza na dwor, nie powiem ,ze nie, ale nigdy nie widzialam zeby gdzies szli poza teren przedszkola. Za to w szkolach podstawowych dzieci nie moga wejsc do szkoly zanim nie zadzwoni dzwonek na pierwsza lekcje i pozniej w czasie przerwy obiadowej tez musza byc na dworze, nikt nie ma prawa zostac w srodku.
-
atsanik
2009/07/15 20:45:12
brudzia: ja tylko nawiazalam do tego co napisala hjuston, ze czy snieg czy deszcz dzieci sa na powietrzu. zwiedzilam pare przedszkoli tutaj i to mi powiedziano, ze codziennie dzieciaki wychodza niezaleznie od pogody, chyba ze sa trzaskajace mrozy. calkiem mozliwe natomiast, ze nie chodza codziennie na wycieczki poza teren przedszkola.
-
2009/07/16 15:09:53
:) jak mi powiedzial lekarz: z dzieckiem trzeba wychodzic codziennie, chocby na krotki spacer, bo there is nth like a bad weather, there is only unsuitable clothing :) Czyli do REI na zakupy i na zewnatrz! :)
-
2009/07/16 18:30:49
Mowisz jak moja tesciowa - znaczy mi sie nie podoba - to a propos tej pani przedszkolanki, ze niby gruba! :)

A poza tym, to o przedszkolach, to jak zaczynam myslec o tych tutejszych to zaczyam sie zle czuc. I pytam ciagle meza, czemu nikt nam nie powiedzial, zanim postanowilismy miec dzieci... jak to jest naprawde z tymi przedszkolami tutaj. No kurde zalamka. :) Moze bys przyjechala tutaj do Virginii i otworzyla takie wiesz, socjalistyczne przedszkole, na wzor, tego w Norwegii? Czy moge od razu dwa miejsca? :)
Bo ja jestem juz sfrustrowana, bo bede chyba musiala poslac dzieci do przedszkola bylejakiego, a nie tego ktore chce i ktore za rogiem. :) A mamy tu takie wlasnie fajne przedszkole/szkole. Nazywa sie Burgundy Farm Day School. I niby w miescie, ale tak naprawde farma i dzieci caly dzien prawie na zewnatrz, ze zwierzetami obcuja, grzebia w ziemi, buduja domki ze slomy, ogolnie takie wlasnie bardzo aktywne przedszkole, a nietylko ze siedza w pomieszczeniu caly czas. Tylko ze niestety nie jest socjalistyczne :).

-
hjuston
2009/07/16 22:00:00
gmyzka- no nie wiem. moze to powiedzenie odnosi sie do tego czy pada czy nie, bo ja ci mowie, ze jak jest 42C to raczej zbyt dlugo z dzieckiem sie nie wysiedzi i dziecko samo ci o tym powie ;) chocby bylo na golasa.
u nas latem, oprocz upalow dochodza takze air quality alerts. taki alert wyglada mniej wiecej tak (ten akurat jest dla dallas, ale sa tez dla houston):
AIR QUALITY ALERT MESSAGE
NATIONAL WEATHER SERVICE FORT WORTH TX
124 PM CDT THU JUL 16 2009

...AIR POLLUTION WATCH LEVEL ORANGE...

AIR POLLUTION WATCH - LEVEL ORANGE - FOR DALLAS-FORT WORTH.

THE TEXAS COMMISSION ON ENVIRONMENTAL QUALITY (TCEQ) HAS ISSUED A
LEVEL ORANGE AIR POLLUTION WATCH FOR THE DALLAS-FORT WORTH AREA
FOR FRIDAY, JULY 17, 2009.

ATMOSPHERIC CONDITIONS ARE EXPECTED TO BE FAVORABLE FOR PRODUCING
HIGH LEVELS OF OZONE AIR POLLUTION IN THE DALLAS-FORT WORTH AREA
ON FRIDAY. OZONE LEVELS COULD REACH THE LEVEL ORANGE "UNHEALTHY
FOR SENSITIVE GROUPS" CATEGORY.

ELEVATED CONCENTRATIONS OF OZONE CAN ACT AS A LUNG IRRITANT.
INDIVIDUALS WITH CHRONIC LUNG DISEASE, SUCH AS ASTHMA AND
EMPHYSEMA, AS WELL AS THE ELDERLY AND YOUNG CHILDREN, ARE
PARTICULARLY SENSITIVE TO OZONE AND SHOULD ATTEMPT TO AVOID
EXPOSURE. TO AVOID EXPOSURE, MINIMIZE EXERTION OUTDOORS DURING
THE MID-DAY TO EARLY EVENING HOURS OR STAY INDOORS IN AN AIR-
CONDITIONED ROOM DURING THIS TIME.

ja tam wole zeby franek sie nie nabawil jakiegos syfu.

kroke- nie rozumiem o co chodzi z tymi przedszkolami socjalistycznymi. czy ze nie za darmo czy co?
-
Gość: mamut, 195.117.63.*
2009/07/16 23:08:29
Jak już Franek będzie chodził, to ,,zrobię" mu przedszkole jednoosobowe.
Te norweskie dzieci są zapewne zahartowane!
-
leniuch102
2009/07/19 09:44:03
Kolegowałem się z jednym norweskim przedszkolakiem imieniem Uwe na kempingu w Pogorzelicy, za późnego gierka, więc znam ich pkt widzenia.
Kiedyś dostał od nas kawałek czekolady "turystycznej" i odczepić się od niego już nie było mozna, bo on chyba w życiu wcześniej czekolady nie jadł. Ani jego siostra.
Stracone dzieciństwo.
Straszny tłok w tych komentarzach :)
-
2009/07/19 15:59:45
Nawiązując do ostatniego komentarza, w moich zaprzyjaźnionych rodzinach skandynawskich dzieci wychowywane były zupełnie bez słodyczy. U nas też teraz jest to coraz powszechniejsze, zero słodyczy. Ja jestem za tym.
-
hjuston
2009/07/20 17:36:02
ewa- czekolady nie jedza, ale hot dogi to pewnie i owszem

leniuch- niezle jaja (czy jak to sie u nas mowi w ameryce- niezle dżadża)- byliscie na kempingu i jedliscie czekolade turystyczna...
-
tierralatina
2009/07/22 17:12:28
OT: hjuston, masz juz swojego hipcia Pepe...
Blog emigracyjny- krótkie historie z życia w Houston