Blog > Komentarze do wpisu

Parks and recreation

Ogląda ktoś 'Parks and recreation'? Pierwszy sezon był dość słaby, ale śmiem stwierdzić, że drugi sezon jest śmieszniejszy niż The Office. O parkach podobnych z tego serialu myślę właściwie codziennie gdy trzeba się wybrać na spacerek. Na szczęście parków (tych normalnych i  placów zabaw z drzewami) mam w okolicy dość sporo. Są tu także  SPARKi. Odkąd Franek zaczął chodzić, mamy gdzie chodzić.
Gdy czuję, że dziecko rozpiera energia i musi się po prostu natychmiast wyszaleć- idę do parku, który mam praktycznie za rogiem. Niestety w parku tym czasem czyhają na nas pułapki (czytaj dzieci z problemowymi zabawkami, do których dosłownie przykleja się mój syn). Ostatnio jeden chłopak przyjechał do piaskownicy taką bryką:



Możecie sobie wyobrazić jakie sceny odstawiał ten mój Franek i jak bardzo musiałam go przekupywać chrupkami żebyśmy już sobie poszli. Takich łez jakie miał tego dnia wcześniej nie widziałam. Normalnie perły.
Dzieci, które przychodzą na plac zabaw z takimi zabawkami są trochę problemami, bo wiadomo że każdy by chciał sobie pojezdzić takim wozem (nawet ja), ale nie każdy lubi się dzielić (i w sumie nie każdy musi). Jak wytłumaczyć dziecku, że nie może stać przy tym samochodzie i trzaskać drzwiami i że lepiej jest się bawić piłeczką sreczką, którą ze sobą przynieśliśmy?
Na szczęście odkryłam plac zabaw, na którym wszyscy mają po równo.  Na tym placu zabaw dzieci bawią się nie tylko na zjeżdżalni i huśtawkach. Można tam także bawić się porozrzucanymi po placu zabawkami, które zostały podarowane albo przez dzieci, które już się nimi nie bawią, albo przez lokalnego sponsora. Zabawki te są w lepszym stanie niż te, które widzieliśmy w opisywanym przeze mnie kurniku.
Świetny pomysł, nieprawdaż? Dodam, że nikt tych zabawek nie kradnie.



Plac zabaw jest także ogrodzony więc nie wejdą tam na przykład psy i nie trzeba się martwić, że dziecko wybiegnie na ulicę.
W parku tym można między innymi pojeździć 'państwowym' samochodem. Co prawda nie jest to cadillac, ale  też fajny.



Plac zabaw nazywa się Breaswood Park i znajduje się w okolicach Holcombe i Morningside. Polecam.
czwartek, 28 stycznia 2010, hjuston

Polecane wpisy

  • Do zobaczenia w saunie, klapeczki!

    Zrobię to szybko- tak jak powinno odrywać się plaster podczas depilacji woskiem. W y p r o w a d z a m y się z tego miasta. Niektórzy już wiedzieli od jakiegoś

  • Śmierdziel

    Chciałam tej notce nadać tytuł 'śmierdzący fallusik', ale pomimo tego, że byłby to tytuł dość chwytliwy, byłby także dość obrzydliwy. Zostańmy więc przy Śmierdz

  • MDO

    Niektórzy jeszcze nie wiedzą, że mój mały Maniuś chodzi do przedszkola. Właściwie nie jest to przedszkole, a taki program - Mother's Day Out. Program organizowa

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/01/28 16:14:21
Ktos mial swietny pomysl z tym parkiem! A Franek jest strasznie slodkim dzieckiem. Na zdjeciach wychodzi niesamowicie!
-
2010/01/28 16:54:13
Ten park bardzo fajny rzeczywiscie. Ale z tymi samochodami to tak jakbys porownywala Porsche do Kia np:) No ale jesli Frankowi sie samochod podobal to najwazniejsze.
My mielismy taki woz plastykowy ale Lukasz za duzo z niego nie korzystal. Na szczescie kupilismy go na wyprzedazy garazowej. No a w twoim parku Franek korzysta za darmo.
Moje ulubione zdjecie Franka to to z szerokim usmiechem z plazy - za kazdym razem sie usmiecham jak widze te fotke.
-
Gość: dominik, 128.249.96.*
2010/01/28 17:07:55
ten park jest na jakze waznej trasie bar - dom wiec dosc czesto przejezdzam tamtedy rowerem. az czasem kusi zeby samemu przejechac sie ta fura ;)
-
2010/01/28 19:15:38
Musze sie tam wybrac. Niech tylko K zacznie lepiej chodzic.
-
aniabuzuk
2010/01/28 23:31:45
Ciekawe jakim autem jezdzi tata tego chlopczyka z cadillakiem he he. Pomysl z parkiem i zabawkami kapitalny.
-
hjuston
2010/01/29 16:37:21
dominik- nastepnym razem jesli samochod bedzie popsuty to wiem kogo winic ;)

ale nikt nie napisal czy ogladacie parks and recreation?

franek mowi dziekuje za komplementy ;)
-
2010/01/29 17:27:27
w Chicago teraz juz wiekszosc parkow ma zabawki dostepne dla wszystkich dzieci ( Lincoln Park, Lakeview okolice). fajna sprawa, dluga zabawa i mniej noszenia; wiaderek, foremek, pilek i rowerkow. Pozdrawiam.
-
aniabuzuk
2010/01/29 17:53:06
Obejrzalam pierwszy odcinek i w ogole mi sie nie podobalo.
-
2010/01/29 22:11:44
Ja tez nie ogladam. Ale podniecilam sie opisami blogowiczek o Mad Man. Moze sobie zazycze na urodziny pierwszy sezon.
-
Gość: Azazella, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/01 10:36:50
Witaj, trafiłam do Ciebie przypadkiem, ale będę stałym gościem. Od teraz. No. W razie gdybyś chciała wiedzieć, kto zacz, możesz zajrzeć do mnie, zapraszam: www.zapachbialychkwiatow.blog.onet.pl
Co do kolegów z piaskownicy Franka, to szacun dla Małego, że w ogóle dał radę wyjść z tego parku. Przyznaję, ja też bym sie przejechała takim Cadillakiem. Pozdrawiam serdecznie
-
atsanik
2010/02/02 03:12:17
no to juz widze oczami wyobrazni Benka przylepionego do tego Cadillaca ;-) ja to w ogole zazdroszcze ze wy do parku itd. my glownie siedzimy w domu, bo ostatnio zima powrocila... a u Was zielona trawka, krotkie rekawki... ech, byle do wiosny. no a Franek slodki chlopak!
-
Gość: Hjuston, *.dsl.hstntx.sbcglobal.net
2010/02/02 05:19:06
Atsanik- u nas tez dzisiaj zimno. 12c. Dzisiaj chodziny w polarkach (a franek w kanadyjskim dresie, ktory zaprezentowalam na glodnej malpie)

azazella- witam
-
Gość: ania k, *.dsl.pltn13.sbcglobal.net
2010/02/03 05:36:29
a ja ogladalam kilka odcinkow pierwszej serii i mi sie nie podobalo i strasznie zalowalam, bo bardzo lubie amy pohler. natomiast jestem zagorzala fanka 30 Rock.

kasia - nie czekaj na urodziny tylko wrzuc pierwsza serie na netflix albo sciagnij po prostu z netu ;-)
-
thernity
2010/02/06 23:09:09
a juz myslalam ze u was tak cieplo sie zrobilo, ze Franek juz w krotkim rekawku biega:) a to chyba przelotnie było?
Fajny ten caddillac, tez bym sobie potrzaskała tak drzwiami... :)
-
hjuston
2010/02/07 00:18:37
no dzisiaj bylo b cieplo. moja mama byla na rowerze w krotkim rekawku i rybaczkach
Blog emigracyjny- krótkie historie z życia w Houston