Blog > Komentarze do wpisu

Kawusia z chili

Zaczęła się pora deszczowa i jak się można spodziewać - pada. Na deszczową pogodę najlepsze są lancze z koleżankami i chili na obiad. Tak więc robię chili według przepisu Jamie'go.
Uwielbiam to chili i nieskromnie przyznam, że jestem mistrzuniem. Lubi je także Franek, który to od małego przyzwyczajany jest do pikantnego. Smak chili poznał zapewne wraz ze smakiem mleka matki.
Składniki poniżej. Gdyby była piękna pogoda, to napisałabym w skrócie, że wszystko trzeba wymieszać i zagotować. No ale przecież jest deszczowo i mam czas.
Najpierw podsmażamy przyprawy i cebulę. Smażymy, aż cebula będzie miękka. Zaparzamy kawę i wrzucamy do niej papryczki ancho. Niech się parzą przez 10 minut.
Następnie do smażonej mikstury dodajemy czosnek, liście laurowe  i cynamon (wiem, to też przyprawy), posiekane i wypestkowane papryczki chili i posiekane papryczki ancho, które wyjęliśmy z kawy.
Dolewamy 1/4 kubka zaparzonej kawy o smaku papryczek ancho i mieszamy. Wrzucamy pomidory i dolewamy resztę kawy. Jeśli komuś zostanie trochę kawy to można ją wypić (albo wylać hehe). Kawa z cukrem i z mlekiem o smaku ancho jest taka sobie. Ma niezłego kopa, ale myślę że w Starbuksie kiepsko by się sprzedawała.
Do  mikstury dodajemy cukier i pokrojone mięso i zaczynamy gotować na malutkim ogniu.





Chili gotuje się przez jakieś 3 godziny. Teoretycznie jak pada to można sobie siedzieć w domu i mieszać co jakiś czas. No ale jeśli się trochę przejaśni to już to chili jest trochę nie na rękę. Wtedy z pomocą przychodzi slowcooker. Przerzucamy, nastawiamy i spadamy do parku.
Po 3 godzinach (ja zazwyczaj robię to po 2, ale przepis mówi że po 3) wyciągamy mięso i ugniatamy je tłuczkiem do ziemniaków. Rozerwane na strzępy mięso wrzucamy spowrotem do chili i dodajemy paprykę i fasolę. Gotujemy przez 30 minut. W międzyczasie można trochę posolić tu i tam. Ja w ogóle używam bardzo mało soli więc się tą solą tak nie podniecam.
Jeśli dla kogoś takie chili jest za pikantne czy jako to moja mama mówi 'very spejsi' - dodajemy łyżkę śmietany.
Serwuję z pieczonymi ziemniakami.
poniedziałek, 19 kwietnia 2010, hjuston

Polecane wpisy

  • Mad Men

    Jeszcze tylko 17 dni... Dla tych, którzy nie oglądali wcześniejszych sezonów- streszczenie (ze mną w roli Joan). Personalize funny videos and birthday eCards a

  • Park Jurajski

    Lonegunman napisał kiedyś na swoim blogu, że z wiekiem poczucie obciachu się zmniejsza. Uważam, że mądrość ta zasługuje na jakiegoś Nobla, bo i u siebie zaobser

  • Księżyc

    Księżyc widziany z naszego ogródka (pierwsze zdjęcie zrobione przez męża, a drugie przeze mnie).

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/04/19 23:42:17
Pokaze przepis mezowi..niech sobie zrobi takie chili :) Pewnie i bez miesa mozna, co nie?
-
aniabuzuk
2010/04/19 23:58:18
Czy ma znaczenie, jak mocna jest kawa? Ile lyzek sypiesz?
-
hjuston
2010/04/20 01:07:02
wypadaloby jeszcze napisac skad ten przepis. przepis pochodzi stad .
aniabuzuk- ja zazwyczaj robie mocna, bo wiesz, jak jest lura to przez te 3 godziny moze sie wygotowac ;) lyzeczek nie wiem ile sypie. tak na oko zeby byla mocna.

nosorozec- no pewnie mozna, ale to juz nie to samo ;)
-
evita_duarte
2010/04/20 15:04:42
Strasznie dużo roboty takie chili, chyba troszke za leniwa jestem...
-
2010/04/20 15:48:11
Moze sprobuje zrobic bez miesa (urzyje tej suchej soji, co to wyglada jak mielone). Maz bardzo lubi pikantne potrawy i kawe.
Wogole jak przeczytalam tytul to myslalam, ze bedzie o kawie z panstwa Chile, a przeciez to inna pisownia.
Ide dzwonic do biura podrozy, bo tesciowie utkneli w Brukseli.
-
2010/04/20 19:38:15
Wyglada to wszystko bardzo smakowicie, oczywiscie przepis przepisuje i zrobie - tym bardziej, ze pora deszczowa u nas prawie naokroglo:)
nie wiem czy bede miala problem z tymi papryczkami, w koncu oregon to nie texas, tutaj mozesz sushi dostac predzej;)
no i ta kawa! chili z kawa to dopiero odjazd!. wodki sie do tego mozna napic:)
-
hjuston
2010/04/20 19:41:40
ania2000- jakbys miala problem z papryczkami to chetnie ci wysle poczta. paryczki sa lekkie (suszone) nie zbankrutuje na znaczku.

evita- wlasnie w ogole. przygotowuje sie ekspresowo, tylko gotowac trzeba dlugo. moim zdaniem jest to bardzo latwy przepis.
-
Gość: Magda, *.srv.volvo.com
2010/04/26 13:59:05
a ja z wyjatkowe j dobroci serca dla malzonka zrobilam w sobotni wieczor. slow cooker w koncowej fazie. zrobilam 70 % z miesem dla meza i 30 dla siebie z sama fasola, ktora troche porozgniatalam, fajny przepis, lzejszy podobno niz prawdziwe amerykanskie chilli z mielonego miesa.duzo tego wychodzi i potrzeba ogromny garnek, bo ja niezlego balaganu narobilam mieszajac to i przelewajac do slow cookera.
-
hjuston
2010/04/26 14:04:22
ale smakowalo mezowi (i tobie?)?
-
Gość: Magda, *.srv.volvo.com
2010/04/26 21:19:34
chilli jest pycha, forma z fasola warto dac wiecej papryki. ten sos kawowy z cuminem i i innymi przyprawami swietnie nadaje aromatu.
Blog emigracyjny- krótkie historie z życia w Houston