wtorek, 21 października 2008
No więc ten tego- ja już zagłosowałam. Wiadomo na kogo. 
piątek, 10 października 2008
Polecam ciekawą rozmowę z Mattem Simmonsem.
A ile wynosi Twoje zadłużenie? (że Alicji wynosi $0 to już wiemy).



CNN.
W Houston, w samym centrum miasta otwierają Costco. Słyszałąm, że Costco ponoć sprzedaje produkty organiczne. Czy ktoś to może potwierdzić?  Chodzi mi o jedzenie.
niedziela, 05 października 2008
Franio śpi już po 7 godzin więc teoretycznie wieczory mamy tak jakby spokojne. Odrabiamy więc zaległości kinowe i telewizyjne. W poniedziałki Mad Men (który BTW będzie niedługo leciał w Polsce więc P O L E C A M), a potem Netflix i AppleTV. Skończyliśmy już oglądać drugi sezon serialu 'The Riches' (ogląda ktoś?) i nadrabiamy zaległości w 'The Office'. Oglądamy też filmy. Udało mi się ostatnio obejrzeć kilka dobrych filmów, ale znalazły się także filmy kiepskie. Zdecydowanie nie polcam 'In Bruges', i '88 minutes'. Co za chały. Szczególnie ten '88 minutes'. Polceam za to: 'The son of Rambow', 'Bank Job' i perełkę, na którą czekaliśmy już jakiś czas, a mianowicie 'Surfwise'. Cóż za historia! Osobiście surfuję tylko po Internecie, ale po obejrzeniu tego filmu zaczynam żałować, że nigdy nie dane mi było nauczyć się surfować. Może uda się w następnym życiu.
Główny bohater tego dokumentu to Dorian Paskowitz urodzony w ... Gelveston- lekarz/ratownik/surfer/Żyd. Doc (tak zostaje przedstawiony w filmie), po dwóch nieudanych małżeństwach porzuca karierę medyczną i podobnie (choć może zupełnie inaczej) jak Christopher McCandless wyrusza w świat by żyć pełnią życia. Z tym, że Doc bujał się raczej na południu (na początku w Izraelu, a potem w południowych stanach USA), podczas gdy Chris wylądował na północy. No i Chris nie przeżył, a Doc ma się całkiem dobrze pomimo tego, że i jemu głód nie raz zajrzał w oczy.
Doc spotyka Juliette, gorącą Amerykankę pochodzenia meksykańskiego, która idzie za nim w siną (to znaczy słoneczną) dal. Juliette ma gdzieś wszystkie tytuły, kariery i pieniądze i nie przeszkadza jej to, że mąż chce mieszkać w kamperze i surfować.
I tak sobie podróżują. 82 letni Doc wyznaje, że Juliette nauczyła go 'eat pussy' i że cytuję: 'f$%#!ing to me, is the word of God'. Doc w końcu pojął czym jest seks. Tak się tym przejął, że spłodził 9 dzieci, z którymi podróżował po Ameryce, i od których wymagał tylko tego, aby z nim surfowały.
Rodzina Paskowitza zgarniała wszystkie nagrody w zawodach surferskich. Nie ma się w sumie co dziwić, skoro było ich tak wielu.
Doc nie uważał się za kogoś ekstremalnego. Oczywiście twierdził, że wszyscy powinni żyć tak jak on. Paskowitz uważa, że taki styl życia pomógł mu dożyć późnego wieku. Doc mieszka na Hawajach gdzie codziennie surfuje (tak, w tym wieku) i oczywiście nadal uprawia seks z żoną, chociaż czasem tego nie pamięta.
Być może Doc jest osobą znaną w środowisku surferskim (to znaczy nie chyba, a na pewno), ale ja o tym człowieku usłyszałam poraz pierwszy parę miesięcy temu. Co oczywiście nie powinno nikogo dziwić, bo przecież nie jestem surferem.


piątek, 03 października 2008
Po obejrzeniu wczorajszej debaty nasuwa mi się pytanie: dlaczego Amerykanie woleliby mieć za vice prezydenta kogoś, kto jest avarage- jak oni, a nie kogoś kto ma więcej doświadczenia i jest mówiąc krótko mądrzejszy? 
Tak. Byłam rozczarowana, tym że nie dane nam było zobaczyć kolejnej wpadki Sary, którą to Tina Fey mogłaby użyć w kolejnym skeczu.
Blog emigracyjny- krótkie historie z życia w Houston